Odcinkowy pomiar prędkości – uwaga, już działają

Odcinkowy pomiar prędkości – uwaga, już działają

Prawdziwą zmorą każdego kierowcy, poruszającego się po polskich drogach, są oczywiście rozmieszczone co kilka kilometrów fotoradary. Nie ważne po jakiej drodze się poruszamy, nie ważne dokąd jedziemy, ważne, że co chwilę żółte urządzenia mierzące prędkość próbują zrobić nam zdjęcia udowadniając Nam, że przekroczyliśmy dozwoloną prędkość. I cokolwiek o tych urządzeniach byśmy nie myśleli, to mają one jeden konkretny cel – poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach. W pewnym sensie urządzenia te działają represyjnie, ale w największym stopniu działają prewencyjnie. Warto zauważyć, że każdy pomiar wykonywany przez fotoradar jest zapowiedziany odpowiednimi znakami pionowymi należącymi do grupy znaków informacyjnych.

Wydaje się jednak, że za chwilę fotoradary mierzące prędkość pojazdu w danym momencie, mogą zostać zamienione na nowocześniejsze urządzenia, które będą mierzyły prędkość na określonym odcinku. Mogą zostać zamienione i najprawdopodobniej zostaną, ponieważ właśnie pierwsze takie urządzenia pomiarowe zostały już uruchomione, a uruchomienie kolejnych jest tylko kwestią czasu.

Może na początek kilka słów wyjaśnienia, żeby wszyscy wiedzieli jak to dokładnie działa. Najpierw oczywiście, przed każdym takim odcinkiem pojawia się znak informujący o tym, że takowy pomiar będzie dokonany. Czyli dokładnie tak jak do tej pory kierowcy będą uprzedzani o tym, że pomiar prędkości zostanie wykonany. Potem kierowca, który porusza się drogą, na której taki system działa, wjeżdża na punkt kontrolny będący początkiem pomiaru. To nic innego jak po prostu miejsce na drodze nad którym umieszczone są kamery robiące zdjęcia pojazdów wraz z zapisaniem dokładnego czasu wjazdu na dany odcinek.

Nie trzeba być ekspertem od dróg i autostrad albo od transportu, żeby domyśleć się, że kolejnym punktem będzie koniec odcinka pomiaru. Koniec takiego odcinka to oczywiście również zainstalowane kamery robiące zdjęcia i notujące czas wyjazdu poza odcinek pomiarowy. Dalej już Naszym losem, czyli losem kierowcy, rządzić będzie matematyka, a więc prosty rachunek obliczenia średniej prędkości. Jeśli okaże się, że odcinek pokonaliśmy za szybko to Nasze zdjęcia zostaną przekazane do obróbki i oczywiście wysyłki na Nasz adres. Jeżeli natomiast czas przejazdu, a co za tym idzie prędkość na tym odcinku, będzie mieścić się w tej dozwolonej to zdjęcia, które kamery Nam zrobiły zostaną automatycznie wykasowane z urządzeń pamięci w tych kamerach.

Pierwsze odcinki pomiarowe w tym roku już zaczęły działać. Kolejne mają zostać uruchomione w najbliższych miesiącach, a docelowo ma ich takich działać dwadzieścia dziewięć. Rozwiązanie na pewno jest dobre, ponieważ pozwala naprawić swój błąd związany ze zbyt szybką jazdą. To znaczy, ze jeżeli wjedziemy na odcinek pomiaru z nazbyt wysoką prędkością to możemy zwolnić i taką średnią prędkość obniżyć. Bez względu jednak na to, jakie fotoradary będą na Naszych drogach pamiętajmy, że na drodze obowiązują ograniczenia prędkości, których należy bezwzględnie przestrzegać. Ale do tego jeszcze trzeba mieć zdrowy rozsądek, ponieważ bez tego nie da się bezpiecznie prowadzić samochodu po polskich drogach. Drogach, na których wielu kierowcom tego zdrowego rozsądku brakuje.

Tags:

Share this post

Post Comment